Archive Anecdotage

47 Kawa po kijowsku

Kawa po kijowsku 'Halo, obsluga hotelowa?
Dzwonie z pokoju 406. Poprosze o duzy czajnik kawy.'
'Jeden czy dwoch?'
'Slucham?'
'Jeden czy dwoch?'
'Ile osob? Jestem sam, jedna osoba.'
'Nie... ile filizanek.'
'Hm, wystarczy mi jedna filizanka, ale kawy chcialbym tyle, zeby wypelnic co najmniej cztery.'
'Cztery filizanki?'
'Nie, tylko jedna filizanka, ale duzo kawy. Siedze caly dzien za biurkiem i nie chce dzwonic co chwile do obslugi hotelowej po kawe.'
'Wiec ile filizanek?
'A, juz rozumiem... Tak, poprosze cztery filizanki kawy.'
'Cztery?'
'Tak, dokladnie.'

'Halo, obsluga hotelowa? Ponownie pokoj 406...
Wyslaliscie mi cztery filizanki kawy, wszystkie sa zimne i nie ma czajnika z kawa! Czy moge prosic o duzy czajnik z kawa? Wiem, ze je macie, bo przyniesliscie mi jeden rano. Ladny duzy czajnik, choc kawy bylo w nim na dnie. Chcialbym duzy czajnik z kawa, czajnik pelen kawy. Przepraszam, moj rosyjski jest bardzo slaby, ale to hotel miedzynarodowy, wiec moze znajdzie sie ktos, kto mowi po angielsku i moglby mi pomoc w sprawie kawy.'
'Ja mowie po angielsku. Ma pan kawe, wyslalismy ja.'
'Ale jest zimna.'
'My wyslac wiecej, cztery filizanki, tak?'
'Juz niewazne, poprosze zamiast tego coca-cole.'
'Dietetyczna, Zero czy zwykla?'
Klik.


© Ian Gillan 2011

Powróc do:
back to the archive anecdotage