Dear Friends

DF 53 - Kosmiczny pierd

Styczen 2012

Drodzy Przyjaciele

Mozliwe, ze juz o tym wspominalem, ale dowiedzialem sie wlasnie od Orwella Monsanto, ze wyczerpanie to najlepszy rodzaj broni dla osob znajdujacych sie w szczegolnie niekorzystnej sytuacji.

A gdzie znajduje sie srodek wszechswiata? Tego nikt nie wie.

I nie ma w tym niczego dziwnego, bo 'wszechswiat' to przeciez zaledwie termin, ktory okresla granice naszego poznania... innymi slowy, to po prostu 'cala posiadana przez nas wiedza'.

Nasza matematyka nie wystarczy, zeby zmierzyc poczatek lub koniec czegos tak cudownego, choc wydaje sie, ze zaczynamy sie zblizac do rozwiklania zagadki Wielkiego Wybuchu. Dochodzimy do tego jednak w nietypowy sposob, troche w duchu paradoksow Zenona z Elei.

Dlatego tez niezbedne jest myslenie w kategoriach cudu. Co znajduje sie poza granicami naszego poznania?

A czy 'to, co juz wiemy' nie jest przypadkiem czyms zupelnie innym, kiedy przylozy sie do tego zupelnie inna perspektywe?

Wedlug Hawkinga (choc nie powinno to byc brane doslownie) przed Wielkim Wybuchem nie bylo niczego. Gdyby cos mialo zawierac w sobie owa nicosc, to musialoby cierpiec przez ostatnie 13.75 bilionow lat na spora niestrawnosc. Chyba, ze ow pojedynczy moment 'musowania', ktory stworzyl nasz wszechswiat, byl zaledwie jedna z wielu tego typu reakcji. Oznaczaloby to, ze koniec naszego swiata nie jest wcale odlegly.

Sily zewnetrzne na pewno odetchnely z ulga po stworzeniu owej bezimiennej 'ciemnej mocy', ktora potem przez tyle lat pozostaje niewyjasniona zagadka dla kosmologow. Po jakims czasie nadejdzie burza, ktora rozkruszy nasz swiat, a nastepnie wydali z siebie miliony podobnych wszechswiatow. Potem zas dojdzie do przegromadzenia i zaadaptowania sie nowych czastek i fal. To przykre, ze jestesmy zaledwie efektem kosmicznego pierda.

A wiec, gdzie znajduje sie srodek wszechswiata, kiedy wiemy juz, mniej wiecej, w jaki sposob dochodzi do jego powstania?

Zgodnie z aktualnym stanem wiedzy moze sie on znajdowac jedynie w swiadomosci, duchu czy te? wyobrazni stworcy.

A wiec na przyklad wewnatrz mnie.

Nie, badzmy szczerzy.

Sa miliony niesplamionych jednostek, ktore patrza w niebiosa lub zagladaja do swych serc i mrucza: 'O co w tym wszystkim chodzi?'.

O co w tym wszystkim chodzi?

O roznice miedzy stopamia i calami a innymi systemami metrycznymi? Byc moze.

O konflikt ideologiczny? Hmmm, calkiem prawdopodobne.

O przetrwanie? Na poczatek - czemu nie.

O dominacje? Cieplej, cieplej.

Ludzkosc tuz przed koncem swiata bedzie przypominac wyrafinowanego kundla, ktorego wiodacymi cechami bede te przypisane rasie championow. Co bardziej spostrzegawcze osobniki juz dawno dadza stad noge.

Pewnie juz zauwazyliscie - jakze by moglo byc inaczej - gwaltowne przyspieszenie naszej populacji, wiec zapewne zgodzicie sie ze mna, ze sprawa robi sie coraz powazniejsza.

Ledwie mozemy uchwycic, w sensie czasoprzestrzennym, co sie dzialo przed poczatkiem wszystkiego, a wedlug Teorii Chaosu proba odgadniecia, co nastapi w przyszlosci tez jest bezcelowa. Dlatego koncepcja "niestrawnosci" nie tylko znajduje miejsce pomiedzy koncepcjami teoretycznymi, ale wrecz je przewyzsza. Wiemy o istnieniu trzech wymiarow i mamy swiadomosc uplywania czasu. Znaczy to dla nas tyle, co kiedys Euklidesowski postulat rownoleglosci. A wiec cofamy sie do myslenia w kategorii cudow.

W swietle coraz bardziej naglacego pytania o przetrwanie (zwroccie uwage na chlodne przyjecie sir Davida Attenborougha w ONZ, kiedy poruszyl temat kryzysu demograficznego), nie powinnismy tak latwo wykluczac koncepcji transmutacji.

Niczym przepoczwarzenie gasienicy w motyla.

Ale takze czlowieka w istnienie metafizyczne - choc trzeba by sie zastanowic nad jakims lepszym okresleniem. Post-ludzie tez nie brzmia bowiem najlepiej. To w koncu zycie, tyle, ze bez ciala.

Uwolniony od zniewolenia przez cialo, wolny czlowiek uniosl wzrok ku niebu i wzial gleboki oddech; powietrze bylo to samo, ale jakze bardziej swieze. Odejdz tam, dokad uwazasz za wlasciwe.

Wymiary ulegaja rozproszeniu, a fizyka wraca do swoich poczatkow.

I jeszcze pytanie konkursowe - wymysl najlepsza nazwe dla nowego wcielenia czlowieka, o ktorym wspomnialem. Beda nagrody!

Ech, jak bardzo tesknie za starymi cyrkami, takimi prawdziwymi, ze zwierzetami.

Wspomnialem o tym niedawno jednemu wegetarianinowi i musialem mu szybko wytlumaczyc, ze prawdziwe emocje podczas wizyty w cyrku towarzyszyly mi wowczas, kiedy w trakcie tresury lwa zamarzylem skrycie, aby zwierze odgryzlo glowe treserowi. Dzisiaj, to juz nie to samo.

Pozdrawiam!

Ian Gillan

Copyright © Ian Gillan 2012

Monsanto otrzymal przezwisko 'Orwell' na czesc taktyki Napoleona z "Folwarku zwierzecego". Podziekowania dla Jerry'ego Fieldena, tlumacza Caramby za ponizsze linki edukacyjne.

Leaked: US to Start ‘Trade Wars’ with Nations Opposed to Monsanto, GMO Crops

Indian Government Files Biopiracy Lawsuit Against Monsanto



Powrot do:
return to DF index