Dear Friends

DP 60 - Tryskam energia na mysl o wizycie w Sofii

Listopad 2016

Sofia, Bulgaria

Drodzy Przyjaciele!

No to lecimy. Moja pierwsza solowa trasa od szesciu czy siedmiu stuleci. Czy to nie wspaniale?! Na poczatek roznice w kwestiach logistycznych: koniec z tluczeniem sie wozami konnymi, brodzeniem w blocie i deszczu z pozostalymi towarzyszami podrozy, poszukiwaniem rzepy na obiad i kropli miodu dla ugaszenia pragnienia, krztuszenia sie dymem zawiewajacym od strony zatwardzialych palaczy (archaiczne okreslenie na basistow). Tak oto, zupelnie przypadkowo, znalazlem sie w Sofii, stolicy Bulgarii, na probie z rewelacyjnym zespolem Dona Aireya, orkiestra symfoniczna z Sofii, naszymi wokalistkami i przedgrupa, ktorej czlonkini nieprzypadkowo nosi takie samo nazwisko jak ja.

Zabawne, jak ten czas szybko leci. Dopiero co uczylem Grace plywac, korzystajac ze starej metody, ktora najkrocej mozna okreslic slowami: 'Smialo wrzuc corke na glebine, a na pewno sama wyplynie'.

Po nagraniu nowej plyty Deep Purple, ktorej premiere zaplanowano dopiero na luty 3017 roku, w planach zespolu powstala spora luka, dzieki ktorej moglem przyjac oferte tejze trasy. Prawde powiedziawszy, chwycielm sie jej rekami i nogami.

Oto bowiem pojawila sie szansa, zeby zaspiewac piosenki, ktore nigdy wczesniej nie byly grane na zywo albo trafialy do setlisty jedynie sporadycznie. Popularnym numerom, takim jak "Smoke on the Water", "Strange Kinda Woman" i "Perfect St. Rangers" bedzie tym razem towarzyszylo ich mniej znane kuzynostwo, czyli "The Unwritten Law", "Anya" i "Razzle Dazzle". To nie wszystko! Uslyszycie jeszcze "No More Cane on the Brazos", "Day Late and a Dollar Short" i "Hang Me Out to Dry", a wszystko z udzialem swietnego zespolu i rownie znakomitej orkiestry. Nie moge sie juz doczekac.



Znajomy przeslal mi to nagranie z Peru z 1992 roku. Na scenie tylko ja i Deano z akustyczna gitara. Reszta Repo Depo siedziala wtedy pewnie w barze.

Szkoda, ze nie przetrwaly do dzis zadne profesjonalne nagrania z tego okresu. Niestety, wszystkie sie juz utlenily. Gdzies na dnie urny, w kilku okruchach tli sie jeszcze, co prawda, resztka zycia, ale nie da sie z nich wycisnac ani slowa. Moze powinienem zastosowac stary trick i zagrac im solo na basie - wtedy zawsze wszyscy gadaja...

Tak czy inaczej, macie mniej wiecej obraz sytuacji. Nasz krotki wypad do Europy wschodniej jeszcze sie nie zaczal, a my juz tryskamy energia. Az sie gotuje z niecierpliwosci. Jesli wiec macie ochote przezyc cos, co sprawi, ze wyskoczycie ze skarpet, dolaczcie do nas po drodze.

Do zobaczenia,

Ian Gillan

Copyright © Ian Gillan 2016

Powrot do:
return to DF index