Des questions, vous en avez? Des réponses, nous en avons!

82 - Armenia & Azerbejdzan, Kto jest odpowiedzialny? Przyznac sie!, wyjasniajac pewne sprawy

Od: Barat Agaev

Czesc Panie Gillan,

Pochodze z Azerbejdzanu. Chociaz mam tylko 18 lat jestem Twoim wielkim fanem. Lubie i slucham Twoich piosenek Deep Purple godzinami. Zwlascza Child in Time z 1970 roku z albumu ‘In Rock’. Swietny, antywojenny kawalek. Wojna... ale dzisiaj zaszokowalo mnie cos zupelnie innego. Probowalem dowiedziec sie o Tobie czegos nowego i niestety znalazlem cos co sprawilo, ze sie poplakalem. Powiedziales ze Armenia jest Twoja duchowa ojczyzna. Mam nadzieje, ze jestes bardzo milym i cieplym czlowiekiem, wokalista najwiekszego zespolu rockowego w historii ale nie masz chyba pojecia o Armenskiej agresji i terroryzmie w moim kraju. Azerow palono zywcem, scinano im glowy, skalpowano, a nawet okupowano nasze terytorium, Karabakh. Cudzoziemcy maja nadal bledne informacje dotyczace owego regionu. Prosze, nie wierz ich spekulacjom, i klamstwom. Zapraszam Cie do Azerbejdzanu. Prosze przyjedz i przekonaj sie na wlasne oczy jak to wszystko wyglada (nie moge sie doczekac Twojego wystepu z Deep Purple w mojej ojczyznie). Prosze przejrzyj te strony internetowe aby zasiegnac prawdziwych informacji (przysiegam, ze napisalem tu tylko prawde http://justiceforkhojaly.com/

 

Czesc Barat,

Zaczynam odpowiadac na Twoj list z uczuciem niepokoju, gdyz obawiam sie iz omowie duzo wiecej spraw niz moglbys sobie wyobrazic gdy zaczynales pisac.

Nie jestem czlowiekiem, ktory lubi zmuszac sie do rywalizacji oraz nie lubie konfrontacji zamiast ktorej cenie sobie komfort pracy odpoczynek i zabawe. Ale nawet w tych oazach duchowosci ciezko jest uniknac konfliktu; agresywne wtargniecie na czyjes terytorium musi zostac odparte.

Ale najpierw skomentuje niescislosc w Child in Time. To nie jest utwor przeciwko wojnie a przeciwko ludzkiej glupocie. Wojna jest nieunikniona ale glupoty uniknac mozna. W tytule brakuje przecinka co daje falszywe wrazenie. Czesto zdarza sie tak, ze rym pokonuje zdrowy rozsadek...

Sweet Child, In time you'll see the line,
The line that's drawn between good and bad.
See the blind man shooting at the world
Bullets flying, taking toll
If you've been bad; lord I bet you have
And you've not been hit by flying lead
You'd better close your eyes
You'd better bow your head
Wait for the ricochet


Gdyby nie bylo to takie pokraczne jako tekst uwtoru sam w sobie, moglbym wtedy napisac bardziej pouczajaca i prozaiczna wersje taka jak: 'Niewinny mlodziencze, predzej czy pozniej,bedziesz mial wlasne zdanie; to nastapi; ale w twoim przeznaczeniu lezy slepe strzelanie do wszystkiego co sie rusza, proznie masz nadzieje ze zniszczysz nie tylko tych majacych inny od twojego poglad ale i z pewnoscia tych, ktorych zdanie jest takie samo jak twoje?’ …Wyraznie widac, ze to jest glupota.

Wiec co mam przez to na mysli? A takze co mysle kiedy mowie ze wojna jest nieunikniona a ludzka glupota nie jest? Wszystko ma swoj poczatek w mojej teorii ze sila napedowa ludzkosci jest (odDarwinowska) supremacja, a nie przetrwanie. Ci którzy chca panowac sa nieugieci na zewnatrz - ale moze sie wydawac inaczej kiedy przygotowuja sie do atakau ,podczas gdy ‘Przetrwancy’ sa w stanie sie zaadaptowac oraz cechuje ich swiadomy prgamatyzm - do momentu w ktorym przychodzi co do czego.

‘Supremaci’ pozwoliliby raczej na zrownanie siebie z ziemia nizli na konkurencje podwazajaca ich poglady na ludzkie zycie zaczynajac na nieruchomosciach, finansach, hodowlach, przekonaniach politycznych czy religijnych; wszystko o czym pomsylisz poprzez spektrum ludzkiej egzystencji konczace sie wojna – kiedy milkna usta dyskutujacych.

Every day of my life I discover
Someone murdering my sisters and brothers
In the name of some god or another
What do you know?
(Before Time Began - z albumu Rapture of the Deep, DF #38)


I tak dalej, i tak dalej… Jak czesto wspominalem wczesniej w innych miejscach Caramby.

Najgorszy przypadek rasizmu jakiego kiedykolwiek doswiadczylem (szokujaca, nieprawdopodobna wrecz nienawisc) to slowa wypowiedziane nieoczekiwanie w odmetach plwociny przez lekarza rezydenta w szpitalu w Plymouth w Styczniu ubieglego roku. A kilka lat wczesniej uslyszalem podobna gadanine od dobrego przyjaciela ze Szkocji, ktory odwrocil sie ode mnie z zadnego innego powodu jak ze ja urodzilem sie w Anglii jako syn ojca pochodzacego z Glasgow i matki, ktora mieszkala w Hounslow i przez co osobiscie popelnilem z drugiej reki, po kadzieli, ohydna zbrodnie zarowno przeciwko jego jak i moim przodkom. Moje zaklopotane spojrzenie zostalo wziete w obu przypadkach za aroganckie wywyzszanie sie i pewnie kiedys mnie zabija aby wyrownac wyrzadzone ich ojcom krzywdy, co wprawia nowe, najezone kolcami nienawisci kola w ruch.

Pewnie zastanawiasz sie co to wszystko ma wspolnego z Twoim pytaniem o jakies zamieszchle zbrodnie wojenne dokonanywane przez lata przez jedna strone na drugiej w imie supremacji i oczywiscie Twoje pytanie o moja duchowa ojczyzne.

Jesli chodzi o czesc pierwsza, najbardziej rozlegla zaczynamy porzucac nasze poczucie anahronicznej vendetty, poniewaz wiele zapisow zostalo zapomnianych czy tez rozstrzygnietych a Historii w Anglii juz sie nie naucza. Oczywiscie zdarza sie nieuniknione, nadciagajace wojny toczone w rzeczywistosci przez ideologicznie poswiecajacych sie dla sprawy rzecznikow, ale nalezy jeszcze poczekac aby ujrzec jaka role odegra w tym głupota taka jak WZZ (Wzajemne Zagwarantowane Zniszczenie – od M.A.D [Mutually Assured Destruction] przyp. Tlum.) lub tez jak dlugo bedzie rozpamietywana gorycz porazki oraz bezlitosnie zadane rany. Oczywiscie gdyby krol byl naprawde martwy (szachmat) wszyscy podalibysmy sobie dlonie na zgode i udali sie do baru czy jakiegokolwiek innego relaksujacego miejsca zaaprobowanego przez zwyciezcow.

Jesli idzie o druga czesc Twojego pytania moj duchowy dom znajduje sie wszedzie tam gdzie moja dusza zostala niejako dotknieta; kazdy kraj w ktorym bylem uprzejmie przyjmowany i gdzie dawano mi schronienie – nie mam tu na mysli scenerii. Obszary Polski przychodza mi do glowy (szczegolnie w tym tygodniu), Bawaria, Tajlandia, Rosja, Szkocja i Anglia ale rowniez i Armenia. Odwiedzajac ten kraj po raz pierwszy poczulem cos głębokiego. Gdybym mial wymieniac jeszcze inne kraje, wartosc tej listy drastycznie by spadla ale pewnie ucieszysz sie na sama mysl, ze nie bede tego wyjasnial...

Peace and Love,

Cheers, ig


Od: Zoltan, Toth

Czesc Ian,

Po pierwsze dziekuje za muzyke i mam nadzieje ze nie uznasz tego co napisze za obrazliwe :)

Uwazam, ze zarowno Ty jak i Twoi muzyczni przyjaciele od wielu lat dajecie ludziom kochajacym muzyke bardzo duzo.

Wlasciwie to chcialbym wiedziec, kto pisze muzyke w Deep Purple. Wszedzie widze "Airey, Gillan, Glover, Morse, Paice", ale chyba nie cala piatka zaangazowana jest w powstawanie nowego utworu.

Wydaje mi sie, ze to tylko wyraz grzecznosci autrow muzyki w stosunku do pozostalych czlonkow zesolu.

Cheers,
Zoli z Wegier

 

Czesc Zoli,

Tradycyjnie w swiecie muzycznej dzialalnosci wydawniczej za powstanie utworu ‘obwinialo’ sie tego kto napisal slowa i melodie. Czasem byla to jedna osoba (jak Bob Dylan) albo dwie (Lennon i McCartney). Dodatkowy wklad w utwor jak riffy, sola, sekwencje akordow, aranzacje i wykonanie nigdy nie byl przypisany wszystkim dopoki w Deep Purple (prawdopodobnie jestesmy pionierami jesli o to chodzi) nie zgodzilismy sie, ze ten pozostaly wklad to integralna czesc utworu wiec wszyscy rowno podpisujemy sie pod kawalkiem oraz dzielimy honorariami.

Wiec dlatego, mimo ze to ja pisze melodie i slowa, pod plytami Deep Purple podpisuje sie nasza cala piatka.

Cheers, ig


From: Andy

Czesc Ian.

Zanim przejde do sedna sprawy, chcialbym powiedziec ze jestem fanem od dnia kiedy kupilem swoj pierwszy album.....kiedy bylem jeszcze bardzo mlody, w 1977 roku.....ten album to Made in Japan. Wciaz mam ten album ale teraz zastapilem go wersja na CD. Sledze Twoja kariere od tamtego pamietnego wydarzenia i widzialem Cie na zywo z Deep Purple, Gillan, Black Sabbath, jako Garth Rockett. Chyba wiesz co mam na mysli. Posiadam kazdy Twoj album na ktory moglem polozyc dlonie, a takze kazdy album Deep Purple. Widzialem Cie na 8 koncertach trasy Rapture i mam bilety na koncert w Hammersmith pod koniec roku; spotkalem Cie kilka razy na koncertach i klika razy kiedy podpisywales swoje ksiazki. Jednym slowem, jestem wielkim fanem.

Teraz przejde do sedna sprawy. W odpowiedzi na pewien email opisujesz Policje w Anglii jako wroga spoleczenstwa oraz jako grupe ludzi oderwanych od spolecznosci ktorej sluza. Bylem bardzo rozaczarowany tym, ze mozesz miec takie odczucia. Jestem na sluzbie jako policjant od lat 16. Pracuje w spolecznosci w ktorej sie urodzilem. Zawsze tez staram sie robic wszystko co w mojej mocy kiedy pomagam dobrym ludziom; mimo wszystkich ograniczen nakladanych na nas przez rzad. Staram sie tez zawsze upewnic by ci, ktorzy niszcza ludzkie zycie wlamujac sie do domow, napadajac, gwalcac a nawet mordujac, dostali to na co zasluguja tak jak prawo mi na to pozwala. Nie uwazam siebie za wroga spoleczenstwa.

Nie moge sie doczekac kiedy znowu zobacze Cie na koncercie w Londynie i zycze Tobie, Twojej rodzinie i calemu zespolowi zdrowia oraz wszystkiego dobrego na przyszlosc.

Cheers.

Andy

 

Czesc Andy,

O kurcze. Juz wczesniej zostalem za to zbesztany przez jednego z moich kumpli. Oczywiscie to nic osobistego wiec zanim zaczne przepraszac Ciebie i wszystkie inne kobiety oraz mezczyzn, ktorzy nadstawiaja karku za nasze bezpieczenstwo podczas gdy my siedzimy w domach i narzekamy. To nie Twoja wina; na pewno nie wieksza niz wina sil zbrojnych ze nasze Ministerstwo Obrony (ang. Ministry of Defence – MOD – przyp. Tlum) jest tragicznie nieudolne i skorumpowane.

Stawalem na bramce w druzynie Policji Pangbourne (Thames Valley) przez jakis okres czasu w koncu lat 70tych i na poczatku 80tych. To wlasnie w tym czasie w rezulatcie wszystkich tych powaznych rozmow odbytych z oficerami roznego stazu; tak nawet z tymi na najwyzszych stolkach; to wlasnie wtedy stalem sie swiadomy ich zaklopotania szybkim postepem i konsewkecjami jakie niesie ze soba upolitycznienie zawodu oficera. Wielu jest wkurzonych przez nastepujace status quo: absolwent uniwersytetu o apartyczkowskich ambicjach spedza rok otulony mundurem i szybko przechodzi do cywila awansujac na pozycje sledczego starszego aspiranta (DCI – Detective Chief Inspector przyp. Tlum) aby potem wyjsc na ulice nie wiedzac absolutnie nic o swojej pracy i ludziach ktorym ma sluzyc.

Wrog obywateli, ludzi – co to w ogole znaczy i czy powinienem tego uzyc nawet jesli jest to prawdziwe?

To znaczy ze policja ma zwiazane rece przez korupcje podobnie jak BBC.

Nie martwie mnie rasizm, mizoginizm, polityczna poprawnosc czy homofobia, to wszystko to problemy wahadlowe, rownowazace sie. Oczywiscie kiedy dziala sila grawitacji dzieje sie tak ze pedzimy do martwego punktu, glupeigo zawieszenia w ktorym mozemy utknac a wtedy jakas inna troska wypelni nam pustke. Wszyscy wiemy ze w takiej sytucaji lewa i prawa strona stana do walki; zaczna sie rozliczac.

Mam na mysli korupcje polityczna.

Jestem pewien, ze istnieja pewne ograniczenia ktore naklada na was rzad ale jestem rowniez pewien, ze stosowane one sa za pomoca spolecznie pachnacych interpretacji starszych oficerow, ktorym powierza sie obowiazki wykraczajce poza ich zbiorowa inteligencje. Przewodza im honorowe zasady, ktorych nauczyli sie podczas sprzedazy swoich dusz diablu szybkiego awansu zawodowego.

Nie Twoja wina, Andy.

Znalem pewnego sierzanta ktory pil w mundurze az do momentu w ktorym zaczal plakac i osunal sie na stolik. Niezgodnie z prawem ale nawet inspektor komisariatu zdawal sie tego nie zauwazac, ciekawe dlaczego. „Mial powiedziec mlodej mamie o smierci jej coreczki – zostala przejechana na swojej drodze do domu ze szkoly.’

Cholerna robota; nie jego wina.

Juz nie raz wyjasnialem swoje ‘poglady’ polityczne, ale podsumuwjac, sa one bardzo rozne, losowe. Naprawde nie obchodzi mnie przywiazanie do bigoterii czy ideologii. Ale wkurza mnie fakt, ze ci od ktorych wymaga sie bezstronnosci zbaczaja na droge pyszalkowatosci, przemadrzania sie.

To sie wlasnie stalo. Zaczynajac od bardzo powaznych trosk prawdziwych policjantow lata temu do manifestacji przemyslanej polityki, ktora tak naprawde zdradzila ludzi na wiele roznych sposobow. Wiec majac na uwadze wszystkie zastrzezenia ale takze poszanowanie godnosci ludzi takich jak Ty, caly czas twierdze ze policja nie robi praktycznie nic aby sluzyc ‘siedzacej cicho’ wiekszej czesci obywateli. Moze i ‘wrog’ to zbyt mocne slowo ale ‘przyjaciel’ tez momi skromnym zdaniem.

Dziekuje za zyczenia i mile slowa w dalszej czesci Twojego listu.

Wszystkiego najlepszego dla Ciebie i Twoich najblizszych,

Cheers, ig

Powrot do: :
De retour ŕ l'index des questions et réponses