Columbia - STS 107

Zapiski STS 107 prowadzone przez JP Harrisona, meza Kalpany Chawly, dostepne sa ponizej. Beda na stale w naszych archiwach jako wyrazy szacunku i pamieci o zalodze. Steve Campbell

Ta wiadomosc zostala wyslana przez Kalpane w odpowiedzi na email od Iana (publikowany ponizej), krotko przed tym jak Columbia zostala stracona. :

Drogi Ianie i Ekipo,

Dziekujemy za wasza wiadomosc. W koncu zdolalismy zlapac rownowage w niewazkosci i czerpiemy radosc z przejsc osi, cudownych widokow i pracy.

Najlepszego,
Kalpana

(mail opublikowany za zgoda JP Harrisona)

Witaj Kalpano i koledzy Space Truckerzy,

Obserwujemy wasz postep na tyle, na ile to mozliwe z naszego studia nagran w Los Angeles.

Jestesmy swiadomi waszego swistu tam wysoko i dodaje to dodatkowego wymiaru do trzaskow powietrza tu na dole; upewnie sie, ze dostaniecie pierwsze kopie nowo nagranego albumu.

Ciaglego sukcesu na misji, najlepszego od wszystkich w Deep Purple a takze od Druzyny Caramby.

Ian Gillan

STS-107 Caramba zapisek 9 - Hail Columbia!

Po misji ktora odniosla niesamowity sukces, zaloga 'Columbii' przygotowywala sie na powrot do domu sobotnim rankiem, 1 lutego 2003 roku. Lecialem jednym z odrzutowcow NASA z Houston do Cocoa Beach minionego popoludnia z niektorymi rodzinami i z Biuerm Astronautow. Kiedy zjawilismy sie na Florydzie, zameldowalismy sie w hotelu, tym razem bez zbednych klopotow jesli idzie o ochrone. Poszedlem spac relatywnie wczesnie tamtej nocy z niecierpliwieniem oczekujac naszego odlotu do Kennedy Space Center (Osrodek Lotow Kosmicznych im. Kennedy'ego) nastepnego ranka.

Ruszylismy do Kennedy Space Center o 7 rano w sobote. Podczas jazdy do Shuttle Landing Facility bylismy w dobrych humorach, poniewaz czekalismy na spotkanie z naszymi zonami i mezami oraz innymi czlonkami zalogi - wszyscy z nich byli naszymi drogimi przyjaciolmi. Jak tylko pojawilismy sie na stanowiskach obserwatorskich wszyscy mielismy miejsca oferujace najlepszy widok, po czym pobieglem szybko aby napic sie kawy i przekasic cos na sniadanie. W porownaniu do pogody ze startu dwa tygodnie wczesniej, mielismy teraz perfekcyjna aure na ladowanie.

Moje ponowne wejscie do miejsca zarezerwowanego dla rodzin zalogi zostalo wystawione na probe, poniewaz nie mialem ze soba swojego identyfikatora, ale rowniez dlatego ze moje dlugie wlosy byly splecione w warkocz i dzieki moim bratanicom ozdobione koralikami i w takim stanie, po dodaniu do nich jeszcze kilku kolorow, mialem spotkac sie z Kalpana w biurze zalogi po tym, jak prom mial wyladowac.

Glosniki w miejscu obserwacyjnym obwieszczaly cala komunikacje pomiedzy Dowodztwem Misji a 'Columbia' na zywo. Okolo 9 rano moje napiecie nieco wzroslo gdyz na pokladzie 'Columbii' nie odebrano telefonu. Sytuacja sama w sobie nie jest niczym powaznym jak chociazby wynika z mojego dlugiego doswiadczenia jako instruktora lotu, ktore udowodnilo ze jest wiele przyczyn dla ktorych nie uda sie odebrac telefonu. Jednak nastepne telefony tez nie zostaly odebrane. I znow, sytuacja sama w sobie nie jest przyczyna do podniesienia alarmu, gdyz moze dojsc do uszkodzenia radio komunikatora. Jakies dwie minuty przed ladowaniem nie uslyszalem oczekiwanych dzwiekowych zaklocen majacych zwiastowac nadlatywanie promu. Potem doszlo do mojej uwagi, ze ludzie w uniformach z telefonami przyczepionymi do uszu masowo opuszczja sasiadujace stanowisko obserwatorskie. Usiadlem na lawce i wtedy zdalem sobie sprawe, ze cos poszlo nie tak. Kiedy prom zaczyna procedure podchodzenia do ladowania nie moze wyladowac nigdzie indziej w swiecie jak w wyznaczonym na to specjalnie punkcie. Czas uciekal, 'promowa ewentualnosc' zostala ogloszona a rodziny zalogi zostaly zabrane do biura zalogi.

Zabrano nas do kwatery zalogi a tam spotkalismy sie z urzednikami NASA miedzy innymi z Seanem O'Keefe, Billem Readdym, Bobem Cabana, Kentem Romingerem oraz z innymi, ktorzy wylozyli nam fakty tak, jak najlepiej potrafili. Prezydent Bush rowniez do nas zadzwonil. Wszyscy zdecydowalismy sie jak najszybciej powrocic do Houston i przybylismy tam poznym popoludniem.

Po wypadku, rodziny zalogi oraz NASA otrzymywali niezliczona ilosc wiadomosci wyrazajacych wsparcie i milosc z calego swiata. One wszystkie sa doceniane. Trzeba powiedziecm, ze NASA nie jest bezosobowym biurokratycznym tworem ale jej pracownicy to ludzie ktorzy chca byc czescia programu kosmicznego i kochaja to, co robia. Szok po stracie 'Columbii' mial na nich taki sam wplyw jak na najblizsza rodzine i przyjaciol. Biuro Astronautow w Johnsons Space Center i otaczajaca spolecznosc robia wszystko co w ich mocy aby zapewnic wsparcie rodzinom zalogi: o nic wiecej nie mozemy prosic.

Poczatkowy szok powoli przechodzi, odpedzany calym sznurem posilkow, przyjaciol przyjezdzajacych z daleka i ciagle obecnych ludzi z Biura Astronautow. Intelektualnie, zdajemy sobie sprawe co sie stalo, ale emocjonalnie nikt z nas nie potrafi dojsc do siebie. Nasza jedyna pociecha w tym ze zaloga robila to co kochala, z ludzmi ktorych kochali i szanowali. Kiedy przyszedl koniec; przyszed? on natychmiastowo.

Chcialbym wyrazic gorace podziekowania zarowno w swoim imieniu jak i w imieniu rodziny Kalpany do wszystkich na swiecie przesylajacych milosc i wsparcie. Eksploracja kosmosu bedzie trwac poniewaz ludzkosc nie moze odmowic sobie spogladania za horyzont. Najlepszym sposobem na uhonorowanie zalogi 'Columbi' jest abyscie rozwineli jak najlepiej wszystkie talenty jakie Bog wam dal - i pamietajcie wytrwalosc w dazeniu zawsze wygrywa.

Wraz z rodzina Kalpany ustanowilismy fundacje 'Montsu' zajmujaca sie srodowiskiem i edukacja. 'Montsu' to nazwisko rodowe Kalpany. Pierwszym celem fundacji jest sponsorowanie edukacji madrych mlodych mezczyzn i kobiet, ktorych jedyna przeciwnoscia jest brak srodkow, lub sposobow na ich zgromadzenie. Sponsorowanie jest otwarte dla kazdego z calego swiata. Zanim Kalpana wyruszyla na misje zostawila srodki dla madrego mlodego czlowieka, ktory teraz jest na uniwerystecie w RPA. Drugim celem fundacji jest ochrona srodowiska naturalnego tak jak kupowanie ziemi ktorej uzywaja migrujace ptaki podczas swoich postojow. Kalpana byla zagozala obserwatorka ptakow i bardzo lubila odwiedzac sanktuaria ptakow wzdluz wybrzeza Poludniowego Teksasu wiosna i jesienia.

Prosze jesli chcecie wyslac wasz wklad oto adres: Montsu, PO Box 58937, Houston, TX 77258, USA.

Podziekowania dla Iana Gillana i Steve'a Campbella, ktorzy pozwolili mi opublikowac te zapiski STS-107. Mam nadzieje, ze czytanie ich podobalo wam sie tak bardzo jak mi ich pisanie.

Jean-Pierre Harrison

Commander Husband
Commander
Rick D Husband
Pilot
William C McCool
Payload Commander
Michael P Anderson
Mission Specialist
Kalpana Chawla
Mission Specialist
Laurel B Clark
Payload Specialist
Ilan Ramon
Mission Specialist
David M Brown

Kliknij tutaj, jesli chcesz przejsc do indeksu Zapiskow Columbia STS 107


top